powrót do strony archiwum: "Społeczność wsi ..."
Historia i działalność Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci
.

Dom zakonny Sióstr Serafitek w Białce Tatrzańskiej powstał z inicjatywy śp. Księdza Jana Madeja, prałata i dziekana Spisza i Orawy. W 1925 r. zaproponował Zgromadzeniu Sióstr Serafitek ufundowanie na terenie Białki, domu dla słabych sióstr, pracujących w szpitalach i różnych instytucjach.
Już w lutym 1926 r. Matka Generalna Klementyna Chrapczyńska wraz z ekonomką generalną s. Teodozją Wiśniewską podpisały kontrakt u rejenta, w którym ks. Prałat Jan Madej postawił życzenie, by w przyszłości na nowej placówce były prowadzone kursy szycia i gotowania dla dziewcząt z okolicznych miejscowości.
Dnia 16 kwietnia 1926 roku siostra ekonomka przyjechała do Białki Tatrzańskiej, aby rozpocząć budowę domu zakonnego. Na Boże Narodzenie  siostry zamieszkały już w nowym, własnym domu.
Już w lipcu 1927 roku można było tu już przyjąć dwudziestu letników, by móc pokryć zaciągnięte długi. W październiku 1927 r. otwarto ochronkę dla miejscowych dzieci. W 1928 r. wykończono strychy i pokoje na poddaszu.
Trzeba tu zaznaczyć, że siostry zajmowały się utrzymaniem porządku w kościele, pomagały chorym i wyposażały dom w potrzebny sprzęt i urządzenia.
W roku 1929 siostra ekonomka Teodozja Wiśniewska wyjechała do Poznania, a przełożoną domu mianowano s. Felicją Pilch, która pełniła funkcję do roku 1930. W tymże roku rozpoczęto kurs gospodarstwa domowego. Dziewczęta uczyły się gotowania, porządku, uprawy jarzyn, haftu i szycia. Z rocznych kursów korzystały najczęściej dziewczęta zamiejscowe. Dla miejscowych dziewcząt zorganizowano tylko trzymiesięczne kursy zimowe, biorąc pod uwagę ich pracę na roli i zajęcia gospodarskie.
Siostry przyjmowały gości przyjeżdżających do Białki na letnisko lub w okresie ferii zimowych. W 1931 r. rozszerzono zabudowanie gospodarcze dobudowując szopę. Na strychu wytynkowano pięć pokoi. Ponadto w pomieszczeniach na piętrze wybudowano piece z ochroną ogniotrwałą. Z kolei w ogrodzie postawiono altanę i werandę frontową, posadzono drzewa owocowe i krzewy.
Warto tu wspomnieć o s. Eligii Staweckiej, byłym poruczniku Wojsk Polskich, odznaczonej orderem Virtuti Militari, która walczyła na frontach w latach 1917-1920, a później wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Serafitek, spełniając uczyniony pod Lwowem ś1ub. W latach 1932 - 1933 przebywała w Białce Tatrzańskiej. W domu Sióstr Serafitek przebywał także dwukrotnie po kilka tygodni (1933/34) ks. dr Stefan Wyszyński, późniejszy Prymas Polski, "który tu leczył swoje nadwątlone płuca górskim powietrzem".
W 1938 roku pokryto dach blachą. W gospodarstwie domowym były trzy krowy, świnie oraz drób różnego rodzaju. Widząc potrzebę zakupiono również dwa powozy i pięknego konia. Frekwencja dzieci była mała, nie było z czego gotować, uczennice przychodziły z pustymi rękami. Ostatecznie szkołę zlikwidowano.
W tym miejscu należy podkreślić, iż siostry nadal udzielały pierwszej pomocy chorym w Białce Tatrzańskiej i okolicy, ponadto zdobiły ołtarze w kościele parafialnym, oprócz tych prac zajmowały się praniem i prasowaniem bielizny kościelnej. Śledząc kolejne lata, na kartach kroniki odnajdujemy zapis z 1941 r. w którym to siostry otrzymały pozwolenie na przechowywanie Najświętszego Sakramentu.
Jak widać wiele czynników wpłynęło na to, iż w tym samym roku Matka Generalna Leonarda Łukasiewicz poleciła sprowadzić do Białki piętnastu chłopców z Hałcnowa, zupełne sieroty, pochodzące z Krakowa, którymi opiekowały się siostry w tamtejszym sierocińcu. Z kolei 1 września 1942 r. Opieka Społeczna w Krakowie przysłała jeszcze piętnastu chłopców. Były to również sieroty ze żłobka sióstr Albertynek w wieku od siedmiu do ośmiu lat. Od tej pory datuje się początek działalności Domu Dziecka.
W tym czasie w Białce Tatrzańskiej było siedem sióstr. Pracy było dużo. Ponadto był głód, nie było żadnych przydziałów, ani też poborów, nikt nie płacił na konto dzieci. Siostry żyły codziennie z łaski Opatrzności Bożej. Jak zaznacza kronikarka - latem szły do lasu na grzyby z dziećmi. Śniadanie było bardzo ubogie, przeważnie prażucha z mąki otrzymanej od dobrych ludzi. Ziemniaki pochodziły z kwesty i własnego ogrodu. Wszędzie panowała bieda, z tego też powodu w 1942 roku pojawiła się epidemia duru brzusznego. Szpital w Nowym Targu nie mógł pomieścić wszystkich chorych, stąd zakładano prowizoryczne szpitaliki po wioskach. W Białce również założono taki szpitalik u Jana Pary. Szpital ten istniał przez pół roku.
Z kolei od 1 marca 1946 roku Dom Dziecka został przejęty przez Wydział Oświaty w Nowym Targu. Od tego momentu sytuacja materialna Zakładu polepszyła się. Napływały dary od Polonii Amerykańskiej, które rozdzielał wspomniany wyżej Wydział Oświaty. Ponadto Zakład został wyposażony w bieliznę pościelową i osobistą. Pod koniec 1947 roku Wydział Oświaty w Krakowie skierował do domu opieki piętnastu chłopców w wieku siedmiu lat, grupa liczyła już czterdziestu pięciu wychowanków.
W 1954 roku Wydział Oświaty przekształcił Dom Dziecka w Zakład Specjalny dla chłopców głęboko niedorozwiniętych umysłowo.
Widząc ogromną potrzebę przygotowania Domu do nowych zadań w tym celu poczyniono stosowne adaptacje. Dobudowano łazienki, ubikacje. Ponadto poszerzono dom od strony zachodniej, by utworzyć dwa duże pokoje, skanalizowano nową część domu oraz doprowadzono wodę bieżącą.
Pod koniec 1955 roku wszystkie miejsca w Zakładzie wypełniono, przeważnie leżącymi. W związku z tym zaszła konieczność podzielenia dzieci na oddziały. Utworzono dwa odziały. Jeden na parterze, gdzie umieszczono szesnaścioro dzieci chodzących i czworo siedzących,  z umiarkowanym upośledzeniem umysłowym. Natomiast na piętrze znajdowały się dzieci tylko leżące głęboko upośledzone umysłowo. Czternaścioro z nich siedziało, a sześcioro leżało całkowicie.
Ósmego grudnia 1966 roku w parafii odbyła się wielka uroczystość poświęcenia dzwonów. Na tę uroczystość przybył ks. Arcybiskup Karol Wojtyła, który odwiedził również dzieci w Zakładzie.
Po raz drugi Arcybiskup Karol Wojtyła odwiedził Zakład dnia 20 marca 1967 roku przy okazji święceń kapłańskich czterech prezbiterów z Podhala.
Przed wejściem do Zakładu została umieszczona niewielka kapliczka św. Józefa, którą wykończono 30 października 1975 roku.
Po wielu latach pracy nad rewalidacją dzieci można zauważyć osiągnięcia, szczególnie w grupie dzieci chodzących. Wśród nich są również i tacy, którzy potrafią wykonać pewne czynności. I tak niektórzy pomagają w domu, samodzielnie ścielą łóżka, załatwiają drobne sprawunki, nieliczni nauczyli się czytać i pisać. Dzieci po ukończeniu osiemnastego roku życia kierowane są do zakładów dla dorosłych. Na ich miejsce przychodzą nowe, które kieruje Wydział Opieki Społecznej w Krakowie.
Siostry oprócz działalności związanej z prowadzeniem placówki, pracują także na rzecz parafii. Jedna z sióstr jest organistką, inna ubiera ołtarze w kościele, pierze i prasuje bieliznę kościelną. Ponadto siostry pielęgniarki służą swą radą i wiedzą medyczną chorym w wiosce. Między innymi wykonują opatrunki, zastrzyki, otaczają opieką szczególnie ubogich parafian i biednych z okolicznych miejscowości pukających do furty klasztornej.
Od lipca 1990 roku Zgromadzenie przejęło bezpośrednie prowadzenie Zakładu, pod nazwą Dom Pomocy Społecznej dla Dzieci prowadzony przez Zgromadzenie Sióstr Serafitek w Białce Tatrzańskiej.
Celem Domu Pomocy Społecznej jest zapewnienie mieszkańcom, którzy nie są w stanie samodzielnie zaradzić swoim potrzebom życiowym całodobowej opieki w warunkach odpowiadających godności człowieka.
oprac. s. Patrycja


© 2001, Alina Pilch, Białka Tatrzańska latem i zimą, wydanie własne.

<< powrót do strony "Społeczność wsi ..."