poetka Helena Waligóra

powrót do strony archiwum: "Społeczność wsi ..."
Helena Waligóra urodziła się w 1929 roku w Białce Tatrzańskiej. Swoje zamiłowanie do książek, poezji przejawiała od dziecka. W Białce ukończyła Szkołę Podstawową. Marzyła o studiach polonistycznych, jednak los nie sprzyjał marzeniom poetki. W 1951 roku ukończyła naukę w pięcioletnim Liceum Administracji Gospodarczej. Trudna sytuacja życiowa nie pozwoliła na kontynuację nauki.
Tkwiła w niej jednak już od najmłodszych lat wewnętrzna siła, nieodparta potrzeba "zmaterializowania" swej złożonej psychiki, osobowości, odnalezienia sensu w świadomie obranym samotniczym modelu życia poprzez terapeutyczną rolę swych twórczych wysiłków.
Jak sama wspomina, pierwsze wiersze zaczęła pisać już w szkole podstawowej, a ponieważ był to okres okupacji, więc utwory te były "jedną kartą żalów nad losem gnębionej Polski"
Ukrzyżowanie
Ukrzyżowali mą ojczyznę
marzenia ojców i matek
młodość wielu
i szczęście dziatek
Ukrzyżowali moje szczęście
zakuli w kajdany
w głuchą i ciemną noc
wpędzili dzieciństwa radość
Nie ukrzyżowali ducha
i wiary w zmartwychwstanie
bo wierzono skrycie
że Polska wkrótce powstanie.
W tym czasie poetka białczańska pracowała w Bibliotece Publicznej w Białce. Pracowała w trudnych warunkach zarówno lokalowych jak też finansowych przez okres 22 lat. Ale były to bardzo aktywne lata, które zaznaczyły się w kalendarium życia i działalności Heleny Waligóry również innymi, istotnymi dla dalszego rozwoju jej osobowości wydarzeniami. Wówczas to rozpoczęły się jej serdeczne i twórcze kontakty z nowo powstałym w Lublinie Międzywojewódzkim Klubem Pisarzy Ludowych, pierwszą po wojnie trwałą inicjatywą instytucjonalizacji pisarstwa chłopskiego, jak też z nieżyjącym już orędownikiem powojennej literatury ludowej Romanem Rosiakiem, któremu zawdzięcza swój debiut poetycki na łamach antologii Od Bugu do Tatr i Bałtyku. Czasy te wiążą się również z pierwszymi wyrazami uznania dla dokonań literackich H. Waligóry m. in. uzyskaniem III nagrody w konkursie poetyckim zorganizowanym przez Międzywojewódzki Klub Pisarzy Ludowych (MKPL) w 1966 roku. Lata 1965 i 1966 otwierają więc ożywioną działalność twórczą i popularyzatorską autorki. Uczestniczy w licznych spotkaniach literackich na terenie całej Polski - zarówno indywidualnie, jak i wspólnie z kolegami po piórze, np. A. Skupniem Florkiem czy W. Kuchtą i B. Pietrakiem z Lubelszczyzny prezentując twórczość własną (poetycką i gawędową) oraz upowszechniając wiedzę o Tatrach i Podhalu.
Wiersze jej zamieszczają kolejne tomy Wsi tworzącej i inne antologie współczesnej literatury ludowej (np. Antologia współczesnej poezji ludowej w opracowaniu Jana Szczawieja, Pogłosy ziemi, Antologia współczesnej ludowej poezji religijnej w opracowaniu S. Jończyka, Gruszo polna, graj na wietrze w opracowaniu P. Płatka). Spotykamy je także na łamach czasopism i gazet regionalnych i ogólnopolskich, takich jak: Wieści, Dziennik Polski, Podhalanka, Orzeł Tatrzański (USA), Chłopska Droga, Kamena, Zielony Sztandar czy Tygodnik Kulturalny.
Znaczną część jej twórczości poetyckiej zawiera wydany w 1988 roku pierwszy samodzielny tomik pt. Nici babiego lata, odsłaniający specyfikę artystycznej wizji świata Heleny Waligóry.
Twórczość autorki w tomiku dzieli się na: poezję przedstawiającą własne przeżycia i doznania lirykę osobistą, fascynację przyrodą zwłaszcza jej wiosennym ożywieniem i jesiennym zamieraniem lirykę pejzażową oraz swoiste spojrzenie na problemy ludzkiej egzystencji lirykę refleksyjną.
Dostrzegamy w jej utworach góralskie obyczaje, wierzenia. Za przykład niech posłużą dwa wiersze - gwarowy Jaś i Marysia oraz napisany w języku literackim Mirt:
Jaś i Marysia
Śmieje sie Jaś do Marysie
śmiejom sie oboje
stanyli przy starym płocie
gdzie rosnom powoje
Kulik zgnity sie nadłomoł
stary płot sie zachwioł
Jaś Marysie pocałowoł
z radości sie zaśmioł
Widzis Maryś jakik sprytny
do miłości skory
tyś godała
ze jo skrzętny
zmień sie od tej pory

Mirt
Mówiła mi mama
nie sadź dziewczę mirtu
Bo będziesz żyć sama
i nie zaznasz flirtu
Ale mirt był ładny
drobny zieleniutki
A mój chłopak zgrabny
ukoi me smutki
Tak sobie myślałam
a mirt rósł na oknie
Chciałam zostać sama
oczy me niemokre
Często w literaturze opisywano dom, jako oazę spokoju, bezpieczeństwa, miłości, szczęścia, ciepła rodzinnego. W twórczości poetki z Białki dom to drewniana wiejska chata tuż pod górami. To "przestrzeń czasu", wspomnienia młodzieńczych lat, tęsknota za czymś co minęło.
Helena Waligóra dostrzega walory przyrody Tatr. W utworach Pokłon wam, Wspomnienie, Zwiastowanie przejawia się jej zachwyt, uwielbienie, dziękczynienie za cudowne miejsce, w którym żyje i tworzy:
Wspomnienie
Wspomnieniem spoglądam na Tatry
Modlę się do nich tęsknotą
W skupieniu podziwie i zachwycie
Bo kocham je nad życie
Te piękne Tatry
Gotyckie ich wieżyce sięgają w niebo
Skaliste wzniosłe i dumne
Nad Morskim Okiem rozpostarte
Wzniesienia granie i turnie
Przecudnie
Oczarowana urokiem ich szczytów
Mgieł na nich rozciągniętych
Złotymi blaskami słońca owianych

Kocham je i rodzinny dom
Wspomnieniem
Uwielbienie dla Tatr i ziemi podhalańskiej ciągle żywe u białczańskiej poetki oraz przejaw lokalnego patriotyzmu dostrzec można w wierszu
Skolne Podhale
Śpiewajom mi wody w potokak
Co lecom ślebodnie po skolak
Smereki co rosną na turniak
I wiater holny tys mi śpiywo
Bo ni ma piekniejsej ziemie
Jak ziemia Skolnego Podhala
I ni ma piekniejsej mowy
Jak moik ojców mowa...
Cechą liryki pejzażowej autorki tomiku Nici babiego lata jest dynamika, ruchliwość wewnętrzna jej świata pełnego słońca, ptaków i drzew. Różnorodność form ruchu w przyrodzie wiąże się ze specyfikacją jego "sprawców", a zwłaszcza podstawowego wiatru hulajduszy. Żywioł ten uzyskuje w twórczości Heleny Waligóry szczególne wcielenia. To "hula i kłóci się z szarym ptaszkiem" (Odgłosy wiosny), podstępnie kroczy szybko i cicho (Po łąkach), innym znów razem wciela się w beztroskiego psotnika (Wiatr hulajdusza) czy zalotnika (Majowe łąki), to znów "łka w odartych z liści gałęziach jak ślepiec na harmonii klepiący zdrowaśki" (Jesień).
Ciekawy w swej symbolicznej wymowie jest wiersz Choinka. Jest to "drzewko życia", które zdobią szczególne akcesoria: "lampki nadziei", "cacka trosk", "sopelki smutków i kłopotów", natomiast pod choinką jest miejsce dla gości, smutków, żalów, rozpaczy... a nawet krzyża co me życie znaczy...
Pisze też Helena Waligóra wiersze żarty, trochę figlarne, zabawne a jednocześnie bogate w filozoficzne przemyślenia nad realiami życia.
Ostatnio, to znaczy w 1998 roku zostało wydane poetyckie opracowanie Drogi Krzyżowej:
Tobie ino Panie Jezu
scyrom prowac godom
ze nieroz ludzkie zycie
jest krzyzowom drogom
W nim losu bicowanie
z ciyrnioka koróna,
drwiny i wyśmiewanie,
łza niezasłuzono...
Trza tys zniyść lobelge,
łod siostry cy brata,
i tak dróga krzyzowo
trwo do końca świata..


© 2001, Alina Pilch, Białka Tatrzańska latem i zimą, wydanie własne.

 powrót do strony archiwum: "Społeczność wsi ..."